Bohaterowie

czekolady

W PODZIĘKOWANIU CUKIERNIKOM
Z CAŁEGO ŚWIATA

Bohaterowie czekolady

Aleksandra Gostomska
& Paweł Ignaciuk


CUKIERNICY I WŁAŚCICIELE MARIAŻ PATISSERIE

SŁUPSK, POLSKA

Poznaj ich historię

CUKIERNICY I WŁAŚCICIELE MARIAŻ PATISSERIE
Aleksandra Gostomska & Paweł Ignaciuk

Aleksandra:

Jako architekt wnętrz pracujący w rodzinnej firmie budowlanej czułam potrzebę artystycznego rozwoju i rozpoczęłam studia w Łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych na kierunku Food Design. Właśnie tam poznałam cukiernictwo nowoczesne. Czułam, że to jest droga, którą chcę podążać. Zmieniłam pracę, inwestowałam w siebie aż dojrzałam do otwarcia własnego butiku cukierniczego.

Czułam, że to jest droga, którą chcę podążać. Zmieniłam pracę, inwestowałam w siebie aż dojrzałam do otwarcia własnego butiku cukierniczego.

Moim faworytem jest biała czekolada z wanilią. Najczęściej sięgam po czekoladę Velvet, którą lubię za niższe odczucie słodyczy niż w pozostałych białych czekoladach.

Paweł:

Cukiernictwo w moim życiu pojawiło się tak na dobrą sprawę bardzo wcześnie, kiedy jako mały chłopiec pomagałem mamie piec ciasta i torty na różne okazje, pamiętam jak dziś jak ucierałem masło z cukrem w makutrze a mama pilnowała, czy wszystko idzie zgodnie z planem. Czas pokazał, że ambicja zostania Szefem Kuchni nie była tą właściwą i cały czas gdzieś pod skórą czułem, że to nie do końca jest moje miejsce. Kulminacyjnym punktem w mojej karierze zawodowej okazał się być moment, w którym poznałem Olę – to ona pokazała mi nowoczesne cukiernictwo, które okazało się być brakującym elementem mojego życia.

Kulminacyjnym punktem w mojej karierze zawodowej okazał się być moment, w którym poznałem Olę – to ona pokazała mi nowoczesne cukiernictwo, które okazało się być brakującym elementem mojego życia.

Myślę, że korzystając z życiowego doświadczenia, wracając do sielanki dzieciństwa, babcinych ogrodów i smaków, jakie wtedy poznawałem, staram się przekazać całe to dobro, które dostałem od życia, to dobro, które można znaleźć w tych drobnych przyjemnościach, które, na co dzień nam unikają. 

Jeśli chodzi o czekoladę to od pierwszego kęsa urzekła mnie czekolada Callebaut Sao Thome, która świetnie komponuje się z orzechami włoskimi. 

 

Mariaż od początku miał w zamyśle być miejscem, które łączy. Łączy różnych ludzi, tak jak ja i Paweł jesteśmy różni. Każda z receptur Mariażu to osobna historia, która opowiada o naszych doświadczeniach, przeżyciach i odczuciach. Zanim zaprojektujemy ciastko, siadamy i rozmawiamy o tym, co chcemy w nim ująć, co jest dla nas najważniejsze, co chcemy przekazać, w jaką podróż zabrać naszych gości.

Motywacja to ludzie, nasi goście, koledzy z branży. Dzięki nim czujemy, że mamy możliwości do rozwoju a to, co robimy ma sens, jest ważne i sprawia innym przyjemność.

Receptury